Moje dziecko w klasie IV – czy jest gotowe ?

Co dla szkolnictwa będzie charakterystyczne w nadchodzącym roku 2019/2020 ?..

Przed nami trzeci rok reformy systemu oświaty, i dopiero drugi egzamin ósmoklasisty. Już w klasie IV rodzice muszą mieć świadomość, że egzamin ośmioklasisty jest konkursowy i selektywny, otwierający lub zamykający drogę do dobrego liceum, a w konsekwencji na prestiżowe studia wyższe. Po nim część uczniów wejdzie na elitarną ścieżkę kształcenia, co za tym idzie, na drogę niezależności i samodecydowania w dorosłości, a nawet kierowania/zarządzania/rządzenia; natomiast pozostała część uczniów zdobędzie przeciętne wykształcenie, lub wykształcenie stricte techniczne, i podda się sterowności pierwszej grupy, tracąc niezależność i swobodę kierowania swoim życiem, stając się dla systemu po prostu „wyrobnikiem” . Prognoza jak z kart powieści Orwella, ale wiele sygnałów wskazuje na jej duże prawdopodobieństwo. Zresztą, taki model działa już m.in. w Niemczech. Ostatnie strajki nauczycielskie i wszystkie związane z nimi czynniki (walka o ilość lekcji z Karty Nauczyciela, niskie pensje, niepewność egzaminów, stracony czas nauki dla dzieci…) – pogłębiają tylko obawy, w której grupie znajdzie się nasze dziecko.

Rodzice często boją się przejścia ich dziecka do IV klasy – z wielością przedmiotów i nauczycieli…

Czy słusznie? To zależy. Zawsze podkreślamy, że najważniejszym etapem nauczania w szkole jest edukacja wczesnoszkolna. To etap, który nazywam „narzędziowym”. W tym czasie dziecko uczy się poprawnie pisać, czytać ze zrozumieniem i zapamiętywać co przeczytało, liczyć w pamięci, poprawnie formułować proste myśli w mowie i piśmie itp. Następne etapy w edukacji będą na tym bazować, traktując te umiejętności jako narzędzia do zdobywania wiedzy i następnych umiejętności. Jeśli na najwcześniejszym etapie nauki coś poszło nie tak, powstały zaległości lub ujawniły się trudności, których rozwiązaniem nikt się nie zainteresował i dziecku nie została udzielona pomoc – to jest się czego bać. Wszystkie braki ukażą się, w całej okazałości, w klasie IV. To naprawdę ostatni moment na skuteczną pomoc dla ucznia, jeśli jej potrzebuje, czas już nie działa na jego korzyść i trudności w uczeniu się mogą być (i często są) przyczyną zaniżonej samooceny, a co za tym idzie zniechęcenia i nie podejmowania wysiłku, a stąd prosta droga do załamania się kariery szkolnej. To te dzieci, nad którymi nauczyciele i rodzice załamują ręce i przypinają łatkę – zdolny, ale leniwy.

Jak uniknąć brzemiennych w skutki zaległości szkolnych?

Uważność. Interesujmy się naszym dzieckiem, naszym uczniem. „Poważna nauka” nie jest dopiero w klasach starszych, szkole średniej i na studiach. „Poważna nauka” dzieje się teraz, w młodszych klasach szkoły podstawowej, w naszej klasie czwartej. Współpracujmy ze szkołą, dowiadujmy się. Nie porównujmy naszego dziecka z innymi. Nasze dziecko to nasze dziecko. To, że Marysia sąsiadów biegle radzi sobie ze wszystkimi zadaniami w szkole, a nasz przysłowiowy Jaś potrzebuje wsparcia, nie oznacza, że tak będzie zawsze. Nie oznacza również, że nasz Jaś zawsze będzie miał trudniej. Proszę pamiętać, że Einsteina wyrzucano z wielu szkół, jako – niezdolnego!

Czego wymagać od szkoły?

Profesjonalizmu. Rzetelnej informacji dotyczącej kariery szkolnej naszego dziecka. Współpracy i doradztwa w opracowaniu sposobu radzenia sobie z ewentualnymi trudnościami. Uważności na aspekty społeczne i emocjonalne w rozwoju dziecka, często one utrudniają karierę szkolną. Tam gdzie rodzice wspólnie z nauczycielami wspierają właściwie dziecko, tam trudności szybko mijają, następuje rozkwit kariery szkolnej.

Oczywiście różne są rodzicielskie doświadczenia ze szkołą, nie zawsze jest tak idealnie. Są przypadki, kiedy współpraca ze szkołą okazywała się niemożliwa…

No cóż, pozostaje nam polecić Rodzicom staranne wybieranie placówki, która będzie im towarzyszyć w edukacji i wychowaniu dziecka. Szkoła Słoneczna, jak każda szkoła, nie zawsze jest idealna, ale PROFESJONALIZM I UWAŻNOŚĆ, znajdą tu Rodzice na pewno.

Comments are closed.